• ółążść‡

15 PAŹDZIERNIKA - DZIEŃ DZIECKA UTRACONEGO
I RÓŻANIEC W TEJ INTENCJI…

Zapraszamy w tym dniu na Mszę Świętą o godzinie 18.30 wszystkich, którzy chcą się modlić w intencji rodzin, które zostały dotknięte tym dramatem.


15 października przeżywać będziemy kolejny Dzień Dziecka Utraconego. Dzień ten ma przypominać o problemach rodziców po stracie dziecka oraz przywołać pamięć wszystkich dzieci zmarłych na każdym etapie życia i z jakiegokolwiek powodu.

Poronienie, martwy poród, śmierć tuż po narodzeniu jest traumatycznym przeżyciem dla rodziców.

Czasem rodzi się pytanie oczywiste - dlaczego 15 października?

Dnia Dziecka Utraconego obchodzimy 15 października, ponieważ tyle trwa ciąża – gdy poczęcie, symbolicznie, rozpoczynamy liczyć od 1 stycznia.

Dlaczego tak ważny jest ten Dnia Dziecka Utraconego?

Ponieważ, gdybyśmy szczerze porozmawiali, to okazuje się, że nie ma chyba rodziny, w której nie zdarzyłoby się to nieszczęście, polegające na tym, że to rodzice odprowadzają swoje dzieci do bram wieczności, a nie dzieci rodziców. W wielu sytuacjach wciąż nie ma społecznego przyzwolenia na przeżywanie przez rodziców żałoby po wczesnej utracie dziecka (po tzw. poronieniu samoistnym). Mamy świadomość, że te dzieci są zbawione, one nie zaciągnęły żadnego grzechu osobistego, jak zdarza się to nam dorosłym. Dlatego odprawiając pogrzeb takiego dziecka nie używamy żałobnych szat koloru fioletowego, nie korzystamy z formularza Mszy pogrzebowej – ale liturgię odprawia się w białym ornacie i w intencji rodziców i rodzeństwa zmarłego dziecka.

Wielu nie dostrzega problemów, z jakimi borykają się rodzice po stracie dziecka. I dlatego ten dzień staje się także okazją do udzielenia duchowego wsparcia, gdy rodzice wprost proszą: „Proszę, pomóż mi pożegnać się z moim dzieckiem….”.

Dlatego w tym dniu jest ofiarowany w ich intencji różaniec i Komunia Świeta podczas  Mszy Świętej.


Można także pomodlić się w domu za tych rodziców i ich żyjące dzieci. Proponujemy poniższe rozważania:

ROZWAŻANIA RÓŻAŃCOWE CZĘŚCI RADOSNEJ

- NA DZIEŃ DZIECKA UTRACONEGO

Część Radosna:

1. Zwiastowanie.

Jednym z bardziej niezapomnianych chwil życia jest ten, gdy kobieta dowiaduje się, że nosi w sobie nowe życie. Staje wtedy przed Tajemnicą - Bożych planów i Bożej miłości, która ogarnia człowieka od samego początku jego istnienia. Radość Maryi odbija się w radości kobiety, która staje się matką.

Dla wielu osób, które doświadczyły poronienia, te chwile wyczekiwania na dziecko, na jego poczęcie, otoczenie go modlitwą od pierwszych chwil istnienia, to cenne wspomnienia po dziecku, które zmarło. To wtedy, w tych pierwszych chwilach dzielono się z najbliższymi radosną nowiną, to wtedy otaczano matkę większą troską niż zazwyczaj, to wtedy jeszcze czekano na szczęśliwe narodziny. To wtedy jeszcze pojawiały się plany, marzenia, wyobrażenia przyszłości. Bo nie zawsze spełnia się zapowiedź, oto poczniesz i porodzisz.

Ból, który się pojawia po poronieniu czy przedwczesnym porodzie, nie zależy od tego, jak długo trwała ciąża, ale od więzi miłości, które już zaistniały pomiędzy rodzicami a dzieckiem.

Jezu - pod sercem Maryi - chcę Ci powiedzieć, że Cię kocham. Chcę też Ci podziękować za miłość do dziecka, którą wlałeś w moje serce, a która trwa nadal mimo doświadczenia jego śmierci.

Maryjo, spójrz na ból i tragedię rodziców, którzy przyjęli nowe życie, otoczyli je miłością i największą troską, a którym nie było dane cieszyć się z narodzin. Przygarnij do siebie jak najlepsza Matka zmarłe dzieci.

 

2. Nawiedzenie św. Elżbiety.

Maryja idzie z pośpiechem do swojej krewnej Elżbiety, która również oczekuje na narodziny dziecka. Idzie, bo wie, że tam czeka ją zrozumienie. Elżbieta już od pierwszych chwil przywitania wie, jaką tajemnicę w sobie nosi Maryja, ona już wie, że oto przychodzi do niej Matka jej Pana.

O Maryjo, Ty wiesz, jak bardzo potrzebuje pomocy ktoś, kto cierpi. Ty nie tylko wiesz, ale próbujesz także zaradzić. Dlatego idziesz z pośpiechem w góry. Prosimy, śpiesz z pomocą tym wszystkim, którzy opłakują śmierć dziecka w rodzinie - rodzicom, rodzeństwu, dziadkom, bliskim. Postaw obok nich ludzi pełnych zrozumienia, którzy przez dobre słowo będą wsparciem i pomocą w tych tragicznych chwilach.

Niech Twoja modlitwa - jak wyśpiewane tam w górach Magnificat - otoczy osieroconych rodziców i ich zmarłe dzieci.

3. Narodzenie Pana Jezusa.

Malutka mieścina, zatłoczona z powodu spisu ogłoszonego przez Cezara. I nędzna szopa czy pieczara, w której przychodzi na świat On, Pan Wszechświata - w osobie małego Dziecka. Cud narodzin, taki zwyczajny i codzienny, a jednak doceniony tym bardziej, gdy nie jest dane, aby się ziścił.

Z jakim bólem patrzy się wtedy na innych szczęśliwych rodziców, z jaką zazdrością słucha się, że innym się udało, a nam nie. Jak bardzo bolą przegrane narodziny, nawet jeśli wiele czasu minęło od tych trudnych wydarzeń.

Maryjo, Ty zachowywałaś wszystkie sprawy w swoim sercu. Spójrz na serca matek i ojców, którym nie było dane cieszyć się z narodzin ich dziecka, dopomóż przeżyć ten trudny czas po stracie. Oczyszczaj ich serca z trudnych i bolesnych uczuć. Wyproś u Boga dar pokoju, który zwiastowali Aniołowie w tę noc szczęśliwego rozwiązania. Niech Twój Syn, Mesjasz Boży, błogosławi tym, którzy płaczą.

4. Ofiarowanie w świątyni.

Maryja i Józef przynoszą do świątyni swój największy skarb, swoje Dziecko, Syna Bożego. Przychodząc do kościoła, przed Tabernakulum, chcę Ci Jezu wypowiedzieć cały ból matczynego serca. Bo tylko taki skarb mam tu na ziemi. O tym, że miało narodzić się dziecko - i nie zostało nam to dane. Że miałam być matką, miałam się troszczyć, karmić, przyodziewać... a została pustka. Przychodzę Ci powiedzieć, że pamiętam każdą chwilę i że nie potrafię zapomnieć, nie potrafię udawać i żyć dalej tak, jakby nic się nie stało.

Oddaję Tobie Boże cierpienie związane z żałobą, moje codzienne umieranie jako matki tego konkretnego dziecka, moje godzenie się na jego nieobecność tu na ziemi. Ofiaruję Ci to wszystko, co mieści się w moim sercu, które tylko Ty znasz o Boże, w Twoich intencjach.

5. Odnalezienie Pana Jezusa w świątyni.

To wydaje się nieprawdopodobne, ale stało się - nawet Maryja, Twoja Matka, zgubiła Ciebie. Jezu, proszę za tymi rodzicami, którzy borykając się z bólem po śmierci ukochanych dzieci, tracą wiarę. Proszę za tymi, którzy przestają Ciebie kochać, wątpią w Twoją dobroć i miłość. Proszę za tymi, którzy Ciebie oskarżają o śmierć dziecka, widząc w Tobie okrutnego tyrana bawiącego się ludzkim losem.

Maryjo, szukałaś bez przerwy swojego Syna aż do chwili, gdy po trzech dniach odnalazł się w świątyni. Prosimy cię, Panno wierna, odszukuj tych, co stracili wiarę przechodząc przez trudne doświadczenia życia.

Święta

Niedziela, XXIX Tydzień zwykły
Rok B, II
Dwudziesta Dziewiąta Niedziela zwykła

Sonda